Pasieka Szabłowskich – Wyroby Pszczele

Ekologiczna pasieka i bio-miody – czy naprawdę warto dopłacać?

naturalny-miod-sloik-pasieka-bio

Jeszcze kilka lat temu większość osób kupowała miód „jak popadnie” – na bazarku, od sąsiada albo z półki marketu. Nikt wtedy nie zastanawiał się nad tym, skąd ten miód pochodzi, czym były karmione pszczoły, albo czy przypadkiem produkt nie był podgrzewany, filtrowany i mieszany z innymi. Dziś podejście się zmienia. Pojawia się coraz więcej pytań, w tym jedno powtarzające się najczęściej:

Czy ekologiczny miód naprawdę jest lepszy – czy to tylko sztucznie napompowana moda?

To pytanie nie jest przypadkowe. Wystarczy porównać ceny: miód bio potrafi kosztować dwa, czasem nawet trzy razy więcej niż butelka z supermarketu. I wtedy pojawia się wątpliwość: za co właściwie płacę?


Zacznijmy od podstaw. Ekologiczny miód nie bierze się z przypadku. Pszczoły nie mogą pracować przy polach opryskiwanych chemią. Pasieka nie może stać w miejscu, gdzie dookoła dominują monokultury. Wszelkie środki do leczenia pszczół również muszą być naturalne. Oznacza to, że nie ma drogi na skróty, nie ma przyspieszaczy, nie ma trików stosowanych masowo przy produkcji miodów przemysłowych. W efekcie pasieka ekologiczna działa wolniej, mniej „efektywnie” biznesowo, ale bliżej tego, jak wyglądałoby pszczelarstwo, gdybyśmy je zostawili w spokoju.

Smak naturalnego miodu

I tu dochodzimy do pierwszej dużej różnicy: smaku. Kto spróbował miodu z ekologicznej pasieki, często mówi, że „smakuje inaczej”. Nie chodzi o to, że jest słodszy albo intensywniejszy – chodzi o to, że ten smak nie jest jednorodny. Czasem czuć lekko ziołową nutę, czasem owocową, czasem lekką goryczkę albo subtelną kwasowość. To normalne. Natura nie pracuje w identycznych partiach.


Drugą różnicą jest krystalizacja. To temat, który chyba nigdy się nie kończy: czy miód powinien być płynny czy stały? Czy skrystalizowany miód to zepsuty miód?

Jeśli ktoś kupił kiedyś miód, który stał miesiącami na półce i wciąż wyglądał jak syrop – to raczej nie był miód, którego produkcja odbyła się naturalnie. Surowy miód krystalizuje. Szybciej, wolniej, ale zawsze. To proces naturalny, wynik proporcji cukrów występujących w nektarze. W ekologicznych miodach dzieje się to szybciej, bo nie są poddawane filtrowaniu, podgrzewaniu ani żadnej innowacyjnej „obróbce”, która ma utrzymać produkt „ładny i płynny”.

miody-pierzga-pylek-asortyment-sklepu

Różnica naturalny miód a ” podróba”

No dobrze, ale wróćmy do pytania: czy ekologiczny miód jest zdrowszy?

Trudno zaprzeczyć – ma w sobie więcej wszystkiego, czego większość osób szuka w miodzie: enzymów, pyłku kwiatowego, naturalnych związków aromatycznych i mikroelementów. To efekt tego, że nie jest podgrzewany do wysokich temperatur, nie jest filtrowany i nie ma w nim pustych wypełniaczy. Kiedy otwiera się taki słoik, zapach nie jest jedynie słodki. Jest kwiatowy, szorstki, żywy.

I tu pojawia się ostatnia ważna sprawa: relacja.

Kupując miód ekologiczny, kupujesz produkt, który ma autora. Nie fabrykę, nie mieszankę z kilku krajów, lecz pszczelarza, który zna swoje pasieki, wie kiedy miód powstał, z jakich roślin, na jakich terenach. Jeśli masz wątpliwości – możesz zapytać. Miód z marketu nie odpowie.

Szukasz naprawdę naturalnych produktów?

To więc pytanie warto odwrócić:

Nie „czy ekologiczny miód jest drogi”, ale „dlaczego ten tani taki jest?”

Bo różnica nie zaczyna się na półce. Ona zaczyna się w ulu.

Dla nas jakość ma znaczenie

Jak przydatny był ten wpis?

Naciśnij na gwiazdki by oddać głos!

Średnia ocena 0 / 5. Oddanych głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszy i oceń ten wpis.